Kiedy człowiek ma problemy w dzieciństwie to podczas dojrzewania ma problemy ze znalezieniem siebie...
Ja niestety natrafiłam w swoim dzieciństwie na bycie ofiarnym kozłem... Teraz nie wiem sama kim jestem... Raz jestem grzeczną miłą skromną dziewczynką a raz dziewczyną używającą wulgaryzmów w każdym zdaniu i ubierająca się wyzywająco lub tylko w ciemne kolory...
Nie potrafię się znaleźć. Kiedy patrzę po czasie na to co przeszłam, jak mnie traktowano, myślę że powinnam być tą grzeczną dziewczynką która dalej brnie w tych dobrych ocenach, a nawet sama nie wie dokąd to prowadzi... Ale kiedy myślę jak wielką nienawiść czuję do osób które mnie gnębiły to myślę że skoro
ten świat jest taki zły to ja też taka mogę być...
Na szczęście w znalezieniu siebie na stałe pomaga mi muzyka, kiedy jej słucham myślę o tym co było i jak będzie w przyszłości... I że jeśli teraz nie ukształtuję swojego podejścia to już zawsze będę tak błądzić...
Kiedyś się odnajdę...Wierzę w to mocno i staram się aby stało się to jak najszybciej...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz